0

10 minut od Chełma – Krychów

Spread the love
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   Yum
  •   
  •   
  •  
  •  

 

Krychów – miejscowość w gminie Hańsk – powstała tylko dlatego, że centralne przedwojenne władze więzienne zdecydowały o utworzeniu w tym rejonie ośrodka pracy dla skazanych z krótkimi wyrokami lub odbywających końcówki kar. Na Chełmszczyźnie była tylko jedna tego typu placówka. Podlegała Zakładowi Karnemu w Chełmie. Prace budowlano-organizacyjne rozpoczęto
najprawdopodobniej w1935 roku, kiedy przybyła tam dwudziestopięcioosobowa grupa więźniów z dwoma strażnikami. Przez dwa – trzy miesiące kwaterowali oni u rolników we wsi Szczęśniki
i w tym czasie powstały dwie półziemianki. W jednej zamieszkał więzienny personel, a w drugiej przestępcy. Skąd taka lokalizacja? W latach międzywojennych bagienna część gminy była wojskowym poligonem. Znano więc ten teren również w Warszawie. Ze względu na ciągnące się kilometrami zdradliwe mokradła, w których często topiły się nawet krowy, był on łatwy do ochrony, tym bardziej, że wybrane wzgórze miało tylko jedno bezpieczne połączenie ze światem. Prawdopodobnie były też i inne argumenty przemawiające za taką lokalizacją. To zapewne osuszanie Krowich Bagien, a kolejny – resocjalizacja skazanych poprzez pracę. A nazwa Krychów ma ścisły związek z nazwiskiem jednego z ówczesnych ministrów, który nazywał się Krychowski. Jedynym dokumentem w sprawie
tej więziennej placówki, na jaki natrafiłem, była prokuratorska lustracja z lutego 1939 r. W oparciu o relacje kilku żyjących jeszcze osób udało się nam odtworzyć historię tego miejsca.
Najprawdopodobniej już w 1935 roku skierowani tam zostali pierwsi więźniowie. Ich zadaniem było przygotowanie pomieszczeń dla innych. W ciągu kilkunastu miesięcy skazani postawili dwa
mieszkalne baraki, stodołę, magazyn i częściowo willę dla komendanta. Po tym okresie z Chełma przetransportowano 300 – 400 więźniów. Wykorzystywano ich nawet jako siła pociągowa podczas
orki, ponieważ tylko w ten sposób można było Krowie Bagna obrobić. Więźniowie sadzili ziemniaki i buraki. Sieli niektóre zboża. Zajmowali się hodowlą krów rasy holenderskie i królików.
Trzymali też konie. Kopali melioracyjne rowy. Robiono wszystko, by Krychów był samowystarczalny. Przykładowo, za drutami była też piekarnia. Ciężką pracę nagradzano
dodatkowymi racjami żywnościowymi. W 1937 roku przebywając na odosobnieniu w Krychowie mężczyźni wybudowali utwardzony trakt aż do Hańska. Teren, który zajmowali więźniowie miał
około dziesięciu hektarów. Piętnastego września 1939 r. wszystkich więźniów wypuszczono na wolność.

 

Obozy pracy na terenie Gminy Hańsk

Obozy pracy o charakterze rolno-melioracyjnym były jednymi z wielu typów obozów jakie władze nazistowskie wprowadziły na terenach okupowanych przy realizacji Generalnego Planu Wschodniego. Niewolnicza praca i darmowa eksploatacja siły roboczej miały stworzyć lepsze warunki „przestrzeni życiowej” dla „rasy panów”, przy jednoczesnej eksterminacji Żydów, Słowian i Romów.

Obozy pracy na terenie Gminy Hańsk utworzone w Krychowie, Osowie, Ujazdowie przeznaczone były przede wszystkim dla ludności pochodzenia żydowskiego. Pewien jednak procent społeczeństwa które w ramach „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” dotarło transportami do obozu zagłady w Sobiborze kierowane było do obozów pracy do prac rolno-melioracyjnych dla „dobra Trzeciej Rzeszy”. Zadaniem ich była melioracja łąk, regulacja rzek, osuszanie bagien.

Jako pierwszy powstał obóz pracy w Krychowie. Został utworzony w 1940 r. na bazie przedwojennego „Ośrodka pracy dla skazanych z krótkimi wyrokami kar lub odbywającymi końcówki kar”.

Ośrodek ten, który funkcjonował od 1935 r. i podlegał Zakładowi karnemu w Chełmie. Skazani, których zastał wybuch II Wojny Światowej zostali wyposzczeni na wolność w pierwszych dniach września 1939 r.

Lokalizacja obozu pracy przez władze okupacyjne nie była przypadkowa. Obóz był „przygotowany” przez władze polskie włącznie z budynkiem dla komendanta obozu noszącego dziś nazwę „Willa”. Były też baraki mieszkalne dla więźniów oraz budynki gospodarcze. Krychów bowiem przy założeniach polskich władz więziennictwa miał być samowystarczalny. Warunki geograficzne też były sprzyjające. Do miejsca obozu noszącego dziś żartobliwą nazwę „Wyspa” prowadziła tylko jedna droga przecięta ciekiem wodnym bez nazwy w owym czasie. Na około rozpościerało się potężne „Krowie Bagno” teren łatwy do ochrony trudny zaś do ucieczki.

Jako pierwsi do obozu pracy trafili Romowie – Cyganie. Zatrudnieni byli przy pracach melioracyjnych. To oni wykopali rów od strony północnej „Krowiego Bagna”, który nosi dziś nazwę „Cygański Rów”. Oprócz prac melioracyjnych zajmowali się również uprawą roli na potrzeby obozu. Miejscowa ludność ukraińska w początkowym okresie mogła ich „wynająć” do pomocy w pracach polowych. Po wywiezieniu Romów – Cyganów w nieznanym kierunku, w 1941 r., w obozie zaczęto osadzać Polaków, za karę gdy nie wywiązali się z nałożonego kontyngentu (obowiązkowe dostawy), bądź w jakikolwiek inny sposób narazili się władzom okupacyjnym. Zarządzenie w sprawie obowiązkowych dostaw produktów rolnych w Generalnej Guberni ukazało się z 20 na 21 stycznia 1940 r. Wielu Polaków zostało na zawsze w Krychowie, wielu zaś udało się stamtąd wydostać. Tego szczęścia nie miało społeczeństwo pochodzenia żydowskiego i romskiego. Zginęli na terenie obozu pracy w Krychowie, bądź w Obozie zagłady w Sobiborze. Przez pewien czas obóz w Krychowie był karnym obozem pracy. Jednak gdy do obozu zaczęli przybywać obywatele polscy żydowskiego pochodzenia w 1941 r. Krychów ponownie stał się obozem pracy. W myśl ustaleń Hitlera z Rosenberiem z dnia 29 września 1939 r. Lubelszczyzna miała być przeznaczona na „ rezerwat” dla Żydów z całej Europy. Za tą koncepcją w dniu 12 lutego 1940 r. na konferencji w Karinhall zapadła decyzja o przesiedleniu ludności pochodzenia niemieckiego na ziemie zachodnie.
Po tych dyrektywach teren Lubelszczyzny został „oczyszczony z niemieckiej krwi ” i przygotowany między innymi na przyjęcie ludności pochodzenia żydowskiego z całej Europy. Nie trafili jednak oni do rzekomego „rezerwatu” a do obozów zagłady. Z chwilą gdy ruszyła machina śmierci w maju 1942 r. SS – Sonderkommando Sobibór do Krychowa zaczęli przybywać również Żydzi z Czechosłowacji, Romunii, Węgier, Holandii, Francji. Po wstępnej selekcji w Obozie zagłady w Sobiborze byli kierowani do prac rolno – melioracyjnych dla dobra „Trzeciej Rzeszy”. To ich zasługą jest między innymi „Więzienny Rów” zwany rzeką Krzewianka przecinający przez środek „Krowie Bagno”. Przez obóz pracy w latach okupacji przeszło około 5000 osób, a przeciętny stan według różnych danych wahał się w granicach od 1500 do 2500 osób. O jakichkolwiek warunkach socjalno-bytowych tak jak w każdym obozie nie mogło być mowy. Nieludzkie warunki mieszkaniowe, nędzne wyżywienie, katowanie, brak odpowiedniej odzieży do pracy w wodzie, mordercza praca, choroby, egzekucje dziesiątkowały więźniów.
Wyczerpani i chorzy kierowani byli do obozu zagłady w Sobiborze, a wielu zmarłych bądź zabitych pochowanych zostało na terenie przyległym do obozu. Na ich miejsce dostarczano nową partię „niewolników”. Pierwsza partia więźniów z Krychowa w ilości 250 osób skierowana została do Obozu zagłady w Sobiborze w pierwszych dniach maja 1942 r. Kierownictwo obozu stanowili SS–mani. Komendantami byli Grimmeisen, Loffler , Rux – zastępca Lofflera . Obsługę stanowił Selbschutz, Sonderdienst między innymi funkcjonariusz Hilbert oraz policja ukraińska tzw. „czarni”. Wśród nich był też Rosjanin o imieniu Pietia, który dostał się do niewoli. Obóz został zlikwidowany w marcu 1943 a więźniowie przetransportowani do obozu zagłady w Sobiborze.

Drugi obóz pracy założony został we wsi Osowa w 1941r. z przeznaczeniem dla ludności pochodzenia żydowskiego z Polski i Europy. Obóz zorganizowano w przejętych na ten cel gospodarstwach ogrodzonych drutem kolczastym .Więźniowie zatrudnieni byli przy pracach melioracyjnych i regulacji rz. Tarasienka Pozostał do dziś w stanie szczątkowym wykopany przez nich rów zwany „Kanałem Żydowskim „ Załogę stanowili SS – mani a porządku pilnowała policja żydowska. Warunki bytowe i katorżnicza praca dziesiątkowały więźniów. Przez obóz przeszło około 4000 osób, zaś co do uwięzionych są rozbieżności przeciętnie około 400 do 1000 osób. W Osowie zginęło około 240 osób, w tym 70 osób w zbiorowej egzekucji za rz. Tarasienka. Pochowani zostali w 6 zbiorowych mogiłach. Z chwilą likwidacji obozu w 1943 r. więźniów wysłano do obozu zagłady w Sobiborze.

Obóz pracy w Ujazdowie założony został w 1941 r. dla polskich obywateli pochodzenia żydowskiego. Zajmował jedno z gospodarstw i był ogrodzony drutem kolczastym. Głodowe racje żywnościowe, mordercza praca przy melioracji „ Krowiego Bagna „ powodowały, że śmierć kosiła obfite żniwo. Chorych i niezdolnych do pracy rozstrzeliwano na miejscu. Dane co do uwięzionych są też rozbieżne, przeciętnie od 400 do 1000 osób. Z chwilą likwidacji obozu w 1943 r. więźniów przetransportowano do obozu pracy w Krychowie.

Wszystkie te obozy pracy znajdowały się w niedalekiej odległości od Obozu zagłady w Sobiborze.

 

żródło: Andrzej Wawryniuk, www.hansk.info

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *