1

10 minut od Chełma – Krynica

Spread the love
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   Yum
  •   
  •   
  •  
  •  

krynica-e2

376063

 

Wieś Krynica , należąca niegdyś do dóbr Krupe, rozlokowana jest na stoku najwyższego wzniesienia (286 m npm) Pagórów Chełmskich. Odległa 12 km na północny wschód od Krasnegostawu i 4 km od Krupego. Na szczycie tego wzgórza, w niedużej odległości od wsi, wznosi się górująca nad całą okolicą zagadkowa budowla wieżowa. Ludność miejscowa nazywa ją „Grobiskiem”, a przekazy źródłowe mówią, że był w tym miejscu cmentarz ariański, na którym w XVII wieku pobudowano kaplicę grobową, czy też jak ktoś woli, mauzoleum jakiegoś znacznego Arianina. Zarówno lokalizacja zabytku, jak epoka jego powstania wyznaczona wyrazem architektonicznym wskazują na osobę fundatora pobliskiego zamku w Krupem, możnego pana i przy tym zagorzałego wyznawcę arianizmu, Pawła Orzechowskiego, zmarłego w 1612 roku. Ta też data wyznacza przypuszczalny czas powstania grobowca.

Jest to centralna pomnikowa budowla, wzniesiona na rzucie kwadratu o boku 7,35 m i bryle zbliżonej do sześcianu. Jej przyziemie ma charakter monumentalnego cokołu, który stanowi niejako podstawę dla nakrywającej go górnej części w formie wysmukłego, wznoszącego się na wysokość 20 m ostrosłupa, określanego w publikacjach niejednokrotnie jako „piramida”. Cała budowla ma wysokość 26,55 m. Ściany przyziemia, czyli pomieszczenia stanowiącego właściwą kaplicę grobową, wzniesione są z miejscowego, łamanego kamienia, dwustronnie otynkowane. Natomiast ściany wieńczącego przyziemie ostrosłupa wykonane są z czerwonej, wyspoinowanej cegły i tworzą wewnątrz pustą przestrzeń. Sam wierzcholek ostrosłupa wyciosany jest z białego piaskowca. Pod budynkiem znajdowała się pierwotnie sklepiona krypta grobowa, obecnie całkowicie zawalona gruzem, nie restaurowana.

W elewacji frontowej zwróconej ku południowi, na osi budynku znajduje się otwór wejściowy, pozbawiony drzwi, zamknięty półkoliście, nad nim okrągłe okienko. Takie same, umieszczone wysoko pod gzymsem wieńczącym okienka, znajdują się w pozostałych trzech ścianach. Część parterowa budowli zwieńczona jest wydatnym gzymsem profilowanym, zaakcentowanym przebiegającym poniżej szerokim wałkiem. Gzyms pokryty jest gontem, stwarzając w ten sposób dodatkowy interesujący akcent plastyczny.

Wnętrze przyziemia opilastrowane w narożach, przykryte otynkowanym sklepieniem kolebkowo-krzyżowym z umieszczonym w nim otworem włazowym, przez który widoczna jest pusta przestrzeń strychowa zamknięta ceglanymi ścianami ostrosłupa.

Zabytek był poważnie uszkodzony przez obstrzał artyleryjski w czasie ostatniej wojny i groził zawaleniem. Jego restauracja została przeprowadzona w latach 1956-57. Obecnie znajduje się on w dobrym stanie, żałować jedynie trzeba, że nie jest zabezpieczony drzwiami.

Budowla poza wartościami historycznymi i kulturowymi posiada niezwykle istotne walory krajobrazowe, jest ogromnie malowniczą i tworzy przy tym interesujący akcent wysokościowy pejzażu. Jest doskonale widoczna na linii wysoko podniesionego horyzontu, zarówno z okien pociągu relacji Rejowiec-Lublin jak też z szosy Chełm-Krasnystaw. Zawsze kusi swą tajemniczością i intryguje przejezdnych. Często też ściąga ku sobie turystów, wędrujących żółtym ariańskim szlakiem. Od ciemnej zwartej ściany sosnowego młodnika, porastającego Ariańską Górę, odbiają kremowe ściany Grobiska, nad którymi czerwieni się smukła, wysoka czapa piramidy, stwarzając niezapomniany widok. Niezwykle to urokliwy zakątek, stąd też często w sąsiedztwie zabytku urządzane są spotkania i ogniska turystyczne. Wzgórze wokół zabytku jeszcze na początku naszego stulecia porastał stary dębowy las.

Nestor chełmskich krajoznawców, nieżyjący już prof. Kazimierz Janczykowski, którego imię nosi chełmski oddział PTTK, poświęcił temu zabytkowi barwny opis, związany z historycznym wydarzeniem, zawieszenia przez robotników cukrowni rejowieckiej na szczycie „Arianki”, bo tak też jest nazywaną budowla, czerwonej flagi, co miało miejsce 1 maja 1905 roku.

Zabytek ten jest niezwykle cennym, bo unikatowym w skali całego kraju przykładem monumentalnej, pięknej i niepowtarzalnej w swej formie, budowli grobowej związanej z polskim ruchem różnowierczym z okresu reformacji. Wypada go zaliczyć stylowo do renesansu, którego pozostałości są tak nieliczne w regionie chełmskim.

Do Wsi Krynica prowadzi bita droga stanowiąca odgałęzienie szosy Chełm-Krasnystaw, wybiegająca z Kol. Zosinek – 2 km na północny zachód. Dojazd autobusem PKS z Krasnegostawu lub Rejowca ewentualnie z Chełma do przystanu Czarnoziem i następnie 2,5 km pieszo drogą obok wspomnianego Zosinka. Po prawej stronie drogi biegnącej do Krynicy, piękny sosnowy las hruszowiecki.

Autor tekstu: K. Prożogo

 

 

530557

Najstarsze polskie mauzoleum w kształcie piramidy, Wieżę Ariańską w Krynicy (woj. lubelskie), zbudowano w miejscu wczesnośredniowiecznego grodu z okresu wczesnoplemiennego. Naukowcy ustalili to dzięki zastosowaniu lotniczego skanowania laserowego.

Wieża Ariańska w Krynicy powstała na początku XVII w. i jest najstarszym na terenie Polski grobowcem zwieńczonym konstrukcją w kształcie piramidy. Było to miejsce ostatecznego spoczynku szlachcica, podkomorzego chełmskiego Pawła Orzechowskiego. Ponieważ był on arianinem – wyznawcą doktryny, która odrzuca dogmat Trójcy Świętej – z góry wiadomo było, że nie będzie dla niego miejsca na cmentarzu dla katolików. Dlatego właśnie szlachcic zdecydował się na tak ekscentryczny pochówek – uważają badacze.

Do tej pory nie powstał szczegółowy plan wzgórza, na którym położony jest grobowiec. Na przełomie stycznia i lutego br. naukowcy ustalili, że przez wzgórze przebiegały wały – do tej pory o nich nie wiedziano. „Wiele wskazuje na to, że są to pozostałości wczesnośredniowiecznego grodu” – powiedział PAP archeolog z Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie i doktorant Instytutu Historii UMCS w Lublinie, Konrad Grochecki.

Odkryć dokonano dzięki lotniczemu skanowaniu laserowemu, które umożliwia wykonane bardzo dokładnych pomiarów. Mapę przygotowała, na podstawie danych z Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii, Anna Kubicka z Politechniki Wrocławskiej. Przeanalizował je Grochecki.

Zarysy wałów na powierzchni ziemi bardzo trudno jest dostrzec, dlatego do tej pory nie były znane nawet lokalnemu konserwatorowi zabytków. Jednak bardzo dokładna aparatura pomiarowa wychwyciła niewielkie różnice w wysokości terenu. Zdaniem Grocheckiego kształt, wielkość i rozplanowanie wałów wskazuje, że jest to grodzisko.

Jak opowiada archeolog, wzgórze posiadało dwie linie wałów – te oddzielały niższą część wzgórza od tej bardziej stromej i wyższej, gdzie znajduje się też mauzoleum zwieńczone piramidą. Szerokość wału zewnętrznego wynosi ok. 8 m. Jego maksymalna wysokość wynosi obecnie ok. 40 cm. Zdaniem Grocheckiego podobne wymiary miał zapewne wał wewnętrzny. Natomiast przestrzeń zamknięta w wałach wynosiła 1,4 ha.

Grochecki zastrzega, że koncepcja nt. grodu to wciąż hipoteza, ale na jej rzecz przemawiają nawet dokumenty historyczne. Wzgórze w momencie budowy mauzoleum (pocz. XVII w.) określano jako „horodysko” – miejsce po dawnym grodzie. Oznacza to być może, że jeszcze 400 lat temu jego relikty były bardziej wyraźne – uważa archeolog.

Dodatkowo w tekście intercyzy syna Pawła Orzechowskiego (dla którego wykonano piramidę) pojawia się informacja, że chce on być pochowany w piramidalnym mauzoleum „razem ze swoimi przodkami”. „To określenie wskazuje nam, że wzgórze znane było ze swojej wcześniejszej, długiej historii, być może związanej z przeszłością wczesnoplemienną, czyli z czasami przed powstaniem państwa polskiego” – uważa Grochecki. W 1 poł. XVII w. rody szlacheckie, budując swoją tożsamość, sięgały nieraz do bardzo odległych, a nawet mitycznych tradycji.

Naukowiec ma również drugą koncepcję dotyczącą funkcji umocnień i sugeruje, że w miejscu tym istniał innowierczy cmentarz, który mógł być ogrodzony.

„Obojętnie, która z hipotez jest prawdziwa; wszystko wskazuje na to, że wzgórze wybrano pod budowę piramidy ze względu na jego długą historię – obok też znajduje się górujące nad otoczeniem wzniesienie, ale nie zostało wybrane pod budowę mauzoleum” – opowiada Grochecki.

Archeolog planuje zweryfikować swoje koncepcje. Mają w tym pomóc wykopaliska w miejscach, w których znajdują się relikty wałów. W zeszłym roku przebadał jedynie fragment fundamentów mauzoleum. W czasie tych wykopalisk nie odkryto jednak żadnych fragmentów naczyń czy innych pozostałości, które pomogłyby w potwierdzeniu hipotezy o usytuowaniu w tym miejscu średniowiecznego grodu.

W ocenie Grocheckiego mauzoleum jest w kiepskim stanie technicznym. Dlatego w przyszłym roku dzięki finansowaniu urzędu gminy w Krasnymstawie odbędzie się jej renowacja. Ostatnie szeroko zakrojone prace konserwatorskie zabytku miały miejsce w latach 50. XX, gdyż mauzoleum zostało uszkodzone w czasie drugiej wojny światowej.

Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

 

Polecam doskonały materiał o Braciach Polskich – LAJF 2018

1 thought on “10 minut od Chełma – Krynica”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *