0

Stanisław Skibiński

Spread the love
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   
  •   Yum
  •   
  •   
  •  
  •  

Stanisław Skibiński urodził się 3 września 1919 r. w Stańkowie, gm. Chełm, jako najstarszy z dziesięciorga dzieci Romana i Ewy z Jędrzejewskich. Rodzice prowadzili w tym czasie nieduże – około 5 ha gospodarstwo rolne. W pobliskim Okszowie ukończył 4 klasy szkoły powszechnej, a piątą w Chełmie. Ze względu na trudną sytuację materialną w domu rodzinnym, o dalszej nauce mógł tylko marzyć. Rodziców nie było stać na dalsze kształcenie swego syna. W dalszym zdobywaniu wiedzy skazany był tylko na siebie. Nie dał jednak za wygraną, wbrew przeciwieństwom losu sam sobie toruje drogę do wiedzy samokształceniem. Ze znacznym opóźnieniem, bo w wieku 17 lat, po złożeniu egzaminu uzyskał świadectwo ukończenia 7 klas szkoły powszechnej. Dzięki warunkom fizycznym pomagał rodzicom w gospodarstwie rolnym oraz dorabiał w pobliskim lesie i cegielni Horodyszcze. Uzyskany w ten sposób· dochód przeznaczał na zakup podręczników gimnazjalnych niezbędnych do dalszej nauki. W roku 1938 podjął się zdania egzaminu eksternistycznego w zakresie 4 klas gimnazjum w Lublinie, niestety z negatywnym skutkiem. Dalszy wysiłek w kształceniu przerwał wrzesień 1939 r.
Druga wojna światowa uniemożliwiła dalszą edukację, bo już w marcu 1940 r. wywieziony został na przymusowe roboty rolne do Rzeszy Niemieckiej. Tęsknota za stronami rodzinnymi, niewolnicze warunki pracy przyczyniły się do próby ucieczki z Ilsenburga· do Polski. Zatrzymany został w Zbąszyszku, niedaleko ojczystych stron i za usiłowanie ucieczki wtrącony do obozu pracy we Frankfurcie, a następnie wywieziony do Berlina. Po gehennie hitlerowskich kaźni Niemcy znów wywieźli go na roboty rolne w góry Harz, gdzie za nędzny posiłek pracował do 11.04.1945 r., aż do wyzwolenia tych stron przez Aliantów.
O jego umiłowaniu wiedzy świadczy fakt, że w czasie robót, w wolnych chwilach uczył się kilku języków obcych, co tak bardzo przydało mu się w przyszłych badaniach archiwalnych. W rodzinnym mieście zjawił się dopiero 13.09.1945 r. i zaczął pracę jako kancelista w stańkowskiej placówce Nadleśnictwa Państwowego w Chełmie.
W 1948 r. wstępuje do Liceum Ogólnokształcącego im. S. Czarnieckiego w Chełmie, do klasy o profilu mat-fiz. dla dorosłych, by w niedługim czasie otrzymać upragnione świadectwo maturalne.
Wychowywał się w bardzo religijnej rodzinie, nic więc dziwnego, że marzeniem rodziców było, by ich syn został księdzem. Losy Stanisława potoczyły się jednak inaczej. W I LO poznaje prof. Jańczykowskiego. Wspólnie z nim owocnie współpracuje dla dobra regionalistyki.

W 1950 r. zostaje oddelegowany służbowo na ziemie odzyskane, do Okręgu Lasów Państwowych w Legnicy i pracuje tam jako rachmistrz w składnicy drewna w Przęjesławiu, a następnie w Centrali Drzewnej w Zielonej Górze na stanowisku sekretarza biura. 1 marca 1950 r. zwalnia się z pracy, po to by rozpocząć studia uniwersyteckie we Wrocławiu. Początkowo imał się różnych zajęć, min. in. na budowie jako niewykwalifikowany robotnik. Pierwszego października zostaje przyjęty na I rok studiów biologicznych, ze specjalizacją zoologii na Wydziale Ma tema tyc zno-Przyro dniczym Uniwersytetu Wrocławskiego. W tym samym czasie pracuje jako księgowy w Państwowej Centrali Drewna „Paged”, a później w przedsiębiorstwie „LAS”. Poza obranym kierunkiem, w czasie studiów uczęszczał na wykłady z astronomii, archeologii, historii , poddając się samorzutnie egzaminom z tych przedmiotów. W 1952 r. Zostaje powołany na stanowisko zastępcy asystenta przy Katedrze Paleozoologii.
Przyroda była jedną z jego głównych pasji, to dlatego zapisuje się do Polskiego Towarzystwa Przyrodniczego. Pisze do fachowych pism , zgłębia wiedzę korzystając z pomocy naukowych w języku ojczystym, rosyjskim, niemieckim. Podejmując się działalności publicystycznej zajmuje się tematyką krajoznawstwa. W 1953 r. ukazało się opracowanie będące efektem badań florystycznych na Stawskiej Górze, poświęcone występującemu tam stanowisku rośliny stepowej dziewięćsiłu popłochlistnego. Z poważnych względów, po zaliczeniu 5 semestrów przerwał dalsze studia i powrócił do Chełma (9.11.1953 r.), uzyskując przy tym zgodę uczelni na podjęcie z nowym rokiem akademickim kontynuacji nauki na UMCS w Lublinie, na trzecim roku biologii. Niestety dalszych studiów nie podjął.
Zatrudnił się na stanowisku referenta łowiectwa w Wydziale Rolnictwa i Leśnictwa Prezydium PRN w Chełmie, działając nadal społecznie na płaszczyźnie ochroniarskiej. To właśnie on, w 1954 r., wystąpił z wnioskiem o utworzenie w jego rodzinnym Stańkowie rezerwatu przyrody dla ochrony żółwia błotnego. Był też członkiem Komitetu Dni Lasu i Ochrony Przyrody, funkcjonującym przy Rejonie Lasów w Chełmie.
1.07.1954 r. powołany zostaje na stanowisko pełniącego obowiązki konserwatora przyrody w Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie. Brał udział w obradach Państwowej Rady Ochrony Przyrody, czy walnym zgromadzeniu oddziału lubelskiego Polskiego Towarzystwa Botanicznego. To właśnie on wspólnie z Dominikiem Fijałkowskim organizował lubelski oddział okręgowy Ligi Ochrony Przyrody. Pełnił również funkcje członka zarządu oddziału PTTK w Chełmie, zajmując się sprawami ochrony przyrody regionu.

Zapewne z powodu obciążeń związanych z pełnieniem wielu funkcji społecznych, jak również codziennych dojazdów do Lublina, zwolnił się na własną prośbę ze stanowiska wojewódzkiego konserwatora przyrody. Od 1.01.1955 r. zostaje przyjęty przez Państwowe Muzeum Ziemi Chełmskiej, pełniąc dyżury w dziale archeologii przy ul. Lubelskiej 55. Od tego czasu poszerzył współpracę z prof. Jańczykowskim, zastępując go w pełnieniu funkcji kierowników PTTK i WKKFiT. Współpracował z nim w Komisji Kultury i Oświaty MRN w Chełmie, przeprowadzając kontrole i uczestnicząc wposiedzeniach. W swej pracy w muzeum żywo interesował się badaniami ziemi chełmskiej. Materiałów do swych prac poszukiwał w Krakowie, Radomiu, Lublinie, Wrocławiu. Systematycznie penetrował teren powiatu chełmskiego, mając na względzie nie tylko zdobycie eksponatów, ale przede wszystkim ścisłą nowoczesną inwentaryzację stanowisk archeologicznych, o których publikował artykuły popularnonaukowe w czasopismach archeologicznych. Dzięki temu, mimo niewystarczających badań prowadzonych przez instytucje archeologiczne i wykwalifikowanych archeologów, zbiory muzeum zostały w ogromnej części opublikowane. Stanowi to wynik i dorobek tylko jednego człowieka tytana pracy, który bardzo często za własne pieniądze kupował eksponaty, czy robił dodatkowe zdjęcia.

Z ramienia LOP w Lublinie upoważniony został do utworzenia powiatowego oddziału LOP w Chełmie. Dzięki jego staraniom, przy współpracy z prof. Jańczykowskim oraz Longinem Okoniem, w dniu 16.11.1959 r. powołano oddział, którego został prezesem. Oprócz pracy społecznej w PTTK i LOP, działał również w Towarzystwie Wiedzy Powszechnej, wygłaszając dziesiątki odczytów i prelekcji. Był współzałożycielem Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Chełmskiej powstałego 16.07.1959 r. Redaguje i współredaguje jego wydawnictwa . Należał do grupy literackiej „Pryzmaty”, bardzo rzadko jednak publikuje swe wiersze np.: w „Głosie Nauczycielskim”,
,,Zwierciadle”, ,,Kurierze Lubelskim”.
Od 1.07.1971 r. rozpoczął pracę w Archiwum Państwowym w Chełmie, pozostając tam do 30.09.1975 r. tj. do pierwszych miesięcy reorganizacji Wojewódzkiego Archiwum Państwowego w Chełmie z siedzibą w Krasnymstawie. Od 01.09.1975 r. podjął pracę w Wydziale Budżetowo-Gospodarczym Urzędu Wojewódzkiego w Chełmie na stanowisku archiwisty organizując archiwum zakładowe. Obok Wiktora Ambroziewicza i Kazimierza Jańczykowskiego jest trzecim fundamentalnym filarem Chełmskiego Muzeum.
Określany był często „chełmskim Długoszem” i najprawdopodobniej na owe czasy najwybitniejszym znawcą historii swego regionu. W swych publikacjach i prelekcjach populatyzował walory ziemi chełmskiej. Dawał wyraz trosce o zachowanie cennych wartości regionalnych krajobrazu, flory, fauny, architektury, zabytków, kultury ludowej. To właśnie Skibińskiemu zawdzięczać należy uratowanie zabytkowych wartości kopca Wysokiej Górki w Chełmie przed nieuniknionym zniszczeniem, jakie pociągnęłaby za sobą budowa zbiorników wodociągów miejskich, poprzez przygotowanie uzasadnionych orzeczeń konserwatorskich i publikacje w prasie lubelskiej. Wiele również uczynił dla Gminy Chełm, swą działalnością publicystyczną. Zadbał o zachowanie cennych drzew w Stańkowie oraz uratował wspomniany już występujący tam gatunek żółwia błotnego, poprzez stworzenie rezerwatu przyrody i zbiornika retencyjnego . Zasługą jego jest też zachowanie i konserwacja zabytkowego słupa granicznego z czasów „potopu szwedzkiego”w Zarzeczu.

Poczynając od swego debiutu (1937r.) w Kronice Nadbużańskiej (nr 32/33) na temat archeologii, opublikował sporo, ponad 250 artykułów, szkiców, rozpraw, esejów, na tematy archeologiczne , przyrodnicze, turystyczne, historycŻne, etnograficzne. Najważniejsze jego prace zaczęły się pojawiać od 1950 r. zarówno w poważnych czasopismach naukowych, jak i: ,,Wszechświat”, ,,Wiadomości archeologiczne”, ,,Z otchłani wieków”,
„Polska Sztuka Ludowa”, ,,Chrońmy Przyrodę Ojczystą ” , ,,Fragmenta Floristica et Geobotanica „, ,,Życie Lubelskie”, ,,Sztandar Ludu” i wielu innych. Oprócz publikacji prasowych wydał w 1959 r. mały przewodnik po mieście pt.: ,,Chełm (rys historyczny)”. W 1961. opublikował dość obszerną pracę pt.: Zabytki archeolog iczne powiatu chełmskiego w książce „Ziemia Chełmska ” . Nosił się z zamiarem opracowania słownika geograficzno­ historycznego ziemi chełmskiej.
Utrzymywał stałe kontakty z pracownikami naukowymi we Wrocławiu i w Lublinie . Prowadził również korespondencję z innymi związanymi z chełmszczyzną ludźmi, rozsianymi po całej Polsce, ale związanymi wcześniej pracą dla dobra swego regionu (np. Zan czy Bereza). Za swoją działalność zawodową, społeczną, publicystyczną otrzymał wiele wyróżnień i odznaczeń, wśród których najważniejsze to: Srebrny i Złoty Krzyż Zasługi, Złota Odznaka za Opiekę nad Zabytkami , honorowa odznaka za „Zasługi dla archiwistyki”, Złota Odznaka Ligi Ochrony Przyrody i inne.
Zmarł w pełni sił w chełmskim szpitalu w dniu 01.09.1980 r. pozostawiwszy przygotowane do druku materiały, nie dokończywszy swych zamierzeń. Spoczął wspólnie z mamą i babcią na cmentarzu przy ul. Lwowskiej.

W uznaniu całokształtu działalności Stanisława Skibińskiego dla chełmszczyzny władze miasta nadały jego imię jednej z ulic osiedla „Cementowni”. Był człowiekiem nadzwyczaj pracowitym i o ogromnej wiedzy, self-made-manem, a jednocześnie bardzo skromnym. Całe swe życie poświęcił umiłowanej ziemi chełmskiej. Dorobek, jaki pozostawił po sobie, prócz opublikowanych prac, to około 400 tomów księgozbioru zakupionego przez PTTK w Chełmie, a przede wszystkim nigdzie nie publikowane artykuły, referaty, odczyty, prywatna korespondencja, szkice, zapiski, wspomnienia, znajdujące się w Sekcji Rękopisów Biblioteki im. Łopacińskiego KUL w Lublinie. Stanowi to nieocenioną spuściznę do dalszych studiów dla środowiska archeologów, historyków, p r z y r o d n i k ó w , etnografów chełmszczyzny.

oprac. Arkadiusz Kędzierawski

Podziekowania dla Ryszarda Mielniczuka i Zbigniewa Lubaszewskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *